| Połączenia, Poradnik, Turystyka

Nie wiesz dokąd jechać, gdy przed Tobą weekend albo kilka dni wolnego? Pierwsza podpowiedź – nie dokąd, a jak. Pociągiem. Jest wiele miejsc, do których wygodnie dojedziesz. Jest wiele miejsc, do których pociąg jeździ całkiem często, dworzec nie jest na wygwizdowie i jest w nich coś do zobaczenia albo możesz w nich po prostu spędzić spokojnie czas.

Jeśli Karkonosze, zacznij od Szklarskiej Poręby

Dojazd pociągiem do Szklarskiej Poręby może być dobrym początek wypadu w Karkonosze. Na trasie Wrocław – Szklarska Poręba jeździ łącznie 8 codziennych pociągów, a jeden z najszybszych to Kamieńczyk POLREGIO, jadący z Poznania przez Wrocław, Wałbrzych i Jelenią Górę. Jest to najszybsze bezpośrednie połączenie z klimatyzowanymi wagonami. Z Wrocławia najwięcej połączeń zapewniają swoimi składami Koleje Dolnośląskie. Cena biletu normalnego na trasie z Wrocławia do Szklarskiej Poręby wynosi 25 zł.

Pociąg POLREGIO „Kamieńczyk” na trasie Jelenia Góra – Szklarka Poręba wczesną wiosną; źródło: kwszp.info

Czas przejazdu wynosi około trzech godzin, co może nie wydawać się rewelacją, jak na trasę liczącą 160 km.  Ale… Dojazd autem, zwłaszcza w godzinach szczytu, po jednopasmowych drogach w czasie wakacyjnego szczytu może trwać tyle samo, albo i więcej. Wystarczy sprawdzić na mapie google.

Wszędzie blisko z pociągu

W Szklarskiej Porębie są trzy stacje kolejowe – Szklarska Poręba Dolna, Średnia i Górna. Dzięki temu nawet odległość od każdego z tych dworców do najbardziej oddalonych części miasta, nie przekracza 1500 metrów.

Must see w Szklarskiej Porębie i w okolicy

Najwyższy wodospad w Polsce, czyli Wodospad Kamieńczyka znajduje się w granicach miasta. Po prostu, musisz zobaczyć trzy kaskady potoku spadające z wysokości 27 metrów.

Wodospad Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie. Tyko 45 minut spaceru z centrum miasta.

Jeśli nie przepadasz za tłokiem, a nie ukrywam, że czasem to się tu zdarza, jest na to rada –  idź kilkadziesiąt metrów w górę szlaku i stamtąd też możesz spokojniej popatrzeć na wodospad. Żeby dojść do Kamieńczyka z centrum Szklarskiej Poręby musisz przeznaczyć na to jakieś 45 – 60 minut. A jeśli masz siłę iść dalej, to możesz iść Szrenicę – najwyższy szczyt w okolicy o wysokości 1362 metrów nad poziomem morza. W ostateczności, na tę górę można wjechać kolejką linową 🙂 Widoki niezapomniane.

Szrenica. Jeśli nie masz ochoty na dwugodzinny marsz, możesz wjechć kolejką linową, ale to już nie będzie to samo 😉 źródło: commons.wikimedia.org, aut. Jacek Halicki

Napijesz się czeskiego piwa?

Z głównej stacji Szklarskiej Poręby czyli ze Szklarskiej Poręby Górnej odjeżdża codziennie 9 pociągów do czeskiego Liberca przez Harrachov i Tanvald. Jazda pociągiem może być sama w sobie atrakcją, bo przejedziesz przez najwyżej położną w Polsce stację kolejową czyli przez Szklarską Porębę Jakuszyce, która znajduje się 886 metrów nad poziomem morza. To jeden z kolejowych rekordów Polskich, o których już kiedyś pisałem na blogu KOLEO. W trakcie jazdy do Czech są krótkie chwile, gdy z okna pociągu bardzo dobrze widać szeroką panoramę z widokiem na góry. Jedź od razu do Liberca – to sympatyczne miasto z dość przytulnym rynkiem, w sam raz by skorzystać z oferty którejś z typowych czeskich restauracji.

Na rynku w czeskim Libercu. Miło jest tam po prostu usiąść. Sporo czeskich restauracji.

Jeśli masz jeszcze trochę czasu, możesz podjechać tramwajem do Jablonca, znanego miedzy innymi z produkcji biżuterii z czechosłowackiego hitu eksportowego, czyli z Jablonexu. Jeśli nie wiesz, co to jest ten Jablonex, to zapytaj o to kogoś, kto urodził się w czasach PRL. Będzie wiedzieć. Jablonec jest kolejnym miastem, z całkiem przyjemnym rynkiem, do którego biegną dość pochyłe ulice. Na stacji w Jabloncu możesz wsiąść do pociągu jadącego z powrotem do Szklarskiej Poręby. Albo…

Możesz pojechać jeszcze dalej

Czeskie pociągi jeżdżą tak często, że w ciągu tego samego dnia, możesz pojechać z Liberca jeszcze dalej. Stąd odjeżdżają czeskie pociągi do Frydlantu, gdzie jest do obejrzenia gotycki zamek. Robi wrażenie. Nie chcesz już więcej kręcić się po Czechach? Proszę bardzo – wsiadaj w pociąg do Zittau. Ciekawostka – pociąg w drodze do tego miasta z Czech do Niemiec, jedzie przez chwilę przez terytorium Polski ale bez zatrzymania.

Panorama Zittau. W języku górnołużyckim – Žitawa. Miasto jest zamieszkane przez mniejszość Serbołużyczan.

Zittau to typowe niemieckie miasto, wzniesione jeszcze w średniowieczu, na które miło jest popatrzeć – jest tu kilka średniowiecznych kościołów, renesansowy ratusz czy fontanna na rynku. Dwie ciekawostki dla lubiących technikę – po drodze z dworca na rynek mijasz dawną fabrykę ciężarówek Robur. Kilka z nich jest wystawionych na podwórku. A sprzed dworca w Zittau odjeżdżają wąskotorowe pociągi ciągnięte parowozem. Jeśli nie masz dość jeżdżenia pociągiem, możesz jechać do miasteczka Kurort Jonsdorf.

Robur
W Zittau, w czasach NRD, produkowano kultowe ciężarówki Robur

Tania jazda po regionie

A teraz najważniejsze – te wszystkie przejazdy pociągami, autobusami, tramwajami są niezwykle tanie. Jest sposób by za 25 zł móc jeździć pociągiem, i nie tylko pociągiem, przez cały dzień po euroregionie Nysa, w którym jest m.in. Szklarska Poręba, Jelenia Góra, po czeskiej stronie – Liberec, Frydlant, a po niemieckiej – Ziitau, Goerlitz i Budziszyn. Całodobowy bilet Euro – Nysa pozwala jeździć, napiszę to jeszcze raz, pociągami, autobusami i tramwajami na tym wielkim obszarze. Obowiązuje też na wąskotorówkę w Zittau. Najłatwiej kupić go dworcu w Szklarskiej Porębie. Jest jeszcze wersja zbiorowa biletu Biletu EURO-NYSA-Ticket dla grupy do pięciu osób, która kosztuje 75 zł. Pamiętaj, że jeśli chcesz jeździć ze swoim rowerem, to musisz kupić dodatkowy bilet.

To jak? Urlop w Karkonoszach?