Historia kultowego ekspresu – Ex „Jantar”

Największym zainteresowaniem Polaków, kiedy planują wakacje niezmiennie cieszy się Morze Bałtyckie, a w szczególności Półwysep Helski. Jak najwygodniej dojechać do Władysławowa, na Hel, do Jastarni czy Juraty? Oczywiście pociągiem! Przedstawimy Wam historię kultowego ekspresu Jantar – kursującego obecnie jako EIC.

Polacy uwielbiają podróże koleją. Wskazują na to statystyki, jednoznacznie wykazujące systematyczny przyrost pasażerów. Co roku po polskich torach pociągi przewożą 300 milionów pasażerów. Młodzież jeździ do szkół i na uczelnie, dorośli do pracy. W czasie świąt całe rodziny wsiadają do pociągów, aby udać się do bliskich. Jednak dla wielu osób podróż pociągiem to przede wszystkim nieodłączny punkt letniego wypoczynku. Dziś przyjrzymy się historii pociągu ekspresowego Jantar, prawdopodobnie najpopularniejszego pociągu sezonowego, uruchamianego w okresie wakacji.

Początki kursowania pociągu Jantar sięgają końcówki lat 80.

Ekspres Jantar pojawił się po raz pierwszy w Rozkładzie Jazdy Pociągów 1988/89 jako połączenie łączące Katowice z Gdynią.

Pociąg Ex 4501 Jantar wyruszał ze stacji Katowice o godzinie 6:23, a na stacji Gdynia Główna Osobowa meldował się już o godzinie 13:16.
Podróż trwała więc 6 godzin i 53 minuty, co – biorąc pod uwagę, że obecnie najszybszy bezpośredni pociąg Pendolino pozwala na podróż między tymi dwoma miastami w czasie 5:45 – jest naprawdę bardzo dobrym rezultatem. Co ciekawe, Ex Jantar omijał stolicę, został bowiem skierowany na trasę przez Bydgoszcz. Stosunkowo krótki czas przejazdu udało się uzyskać dzięki minimalnej liczbie postojów (pomiędzy Katowicami, a Trójmiastem pociąg zatrzymywał się tylko w Bytomiu i Bydgoszczy) oraz braku skomunikowań z pociągami opóźnionymi na stacjach węzłowych. W składzie pierwszego Jantara znajdowały się wagony pierwszej oraz drugiej klasy, a także obowiązkowy w tamtych czasach wagon barowy. Pociąg był uruchamiany w okresie 11 VI – 18 IX 1989 r.

Rozkład jazdy 1990/92 przyniósł kosmetyczne zmiany w kursowaniu pociągu Jantar – dodano postoje w Tarnowskich Górach i Tczewie, nieznacznej zmianie uległy także godziny odjazdów z poszczególnych stacji. 

Początek lat 90. był trudnym okresem dla polskiej kolei, gdyż zaczęły objawiać się skutki wieloletnich zaniedbań: tabor był w coraz gorszym stanie, a niekiedy go nawet brakowało, na liniach kolejowych przybywało ograniczeń prędkości. W związku z tym często podejmowano decyzję o tymczasowym lub trwałym zawieszeniu kursowania niektórych połączeń.

Za sprawą zmian w rozkładzie 1991/92, w 92 r. Jantar zniknął z torów. Wartą wspomnienia ciekawostką jest natomiast pojawienie się w tym czasie pociągu Ex 18401 Posejdon z wagonem restauracyjnym w składzie oraz obowiązkową rezerwacją miejsc. Posejdon był pierwowzorem tego, co znamy obecnie pod nazwą EIC Jantar – szybki, komfortowy pociąg, łączący Stolicę z Trójmiastem i Półwyspem Helskim. Z Warszawy Posejdon wyruszał o godzinie 7:45 i – z kilkoma postojami po drodze (Ciechanów, Działdowo, Malbork) – zmierzał prosto do Gdańska (przyjazd 11:40).

Pociąg ekspresowy Jantar we Władysławowie, 1994 rok // fot. Piotr Klawczyński

Jantar ponownie pojawił się w rozkładach jazdy w roku 1993, ponownie jako pociąg ekspresowy o numerze 1501 tym razem na trasie z Warszawy Zachodniej na Hel . Niestety, czas podróży nie był już imponujący. Przejechanie całej trasy zajmowało blisko siedem godzin, co jednak nie zniechęcało potencjalnych podróżnych. Transport samochodowy i autobusowy nie był bowiem wówczas tak rozwinięty, a w pociągu mieściło się znacznie więcej bagażu. Można było także rozprostować nogi lub na przykład skorzystać z usług wagonu gastronomicznego. W kolejnych latach czasy przejazdu przyjmowały podobne wartości, około 6-7 godzin. Według letniego rozkładu z 1994 roku, Jantar (tym razem z numerem 15403) wyruszał z Warszawy Zachodniej o godzinie 7:50, o 10:38 odbywał dwuminutowy postój w Działdowie, następnie w Iławie (przyjazd 11:14) oraz Malborku (przyjazd 11:55). Warto wspomnieć o tym, że w tamtym okresie pociągi ekspresowe nie zatrzymywały się na stacjach Gdańsk Wrzeszcz oraz Gdańsk Orunia – w rozkładach figurował wyłącznie postój w Gdańsku Głównym. Na stacji w Helu pociąg meldował się o godzinie 14:15, a przejechanie odcinka Gdynia Główna – Hel zajmowało 1 godzinę i 50 minut. Obecnie pociągi POLREGIO przejeżdzają tę trasę w około godzinę i 20 minut. Powrotny Jantar (51402) z półwyspu do stolicy wyruszał w podróż o godzinie 15:35, kończąc ją w Warszawie o 22:06.

Rosnące zainteresowanie bezpośrednim, ekspresowym połączeniem, łączącym centralną część Polski z Morzem Bałtyckim wymusiło na PKP uruchomienie dodatkowych połączeń.

W rozkładzie 1996/97 na tory wyjechał Ex 15405 Jantar BIS. Z Warszawy wyjeżdżał kilkanaście minut po „zwykłym” Jantarze, ale nie dojeżdzał do Helu – swój kurs kończył we Władysławowie. Podobnie wyglądała kwestia kursów powrotnych. Jako pierwszy z Władysławowa wyjeżdżał Jantar BIS, a tuż za nim Jantar. Dzięki temu wszyscy podróżni mogli w miarę komfortowo podróżować nad lub znad Bałtyku.

Jantar wjeżdża do Juraty, 2000 rok // fot. Andrzej Klauza

Kolejne lata, aż do przełomu tysiącleci nie przyniosły większych zmian w godzinach kursowania pociągu Ex Jantar.

Dopiero w 2001, gdy doszło do powstania Grupy PKP i podziału rynku przewozów pomiędzy nowo powstałe spółki – PKP Intercity oraz PKP Przewozy Regionalne, zaczęły pojawiać się pewne zmiany. Jantar, jako połączenie ekspresowe, był obsługiwany przez PKP Intercity, podczas gdy większość pociągów pospiesznych podlegała pod PKP PR. Niestety, postępująca degradacja infrastruktury kolejowej wymusiła rozpoczęcie długotrwałych remontów, a co za tym szło – wprowadzenia objazdów. W roku 2001 można było więc przejechać się Jantarem na bardzo ciekawej trasie, przez Kościerzynę, a więc z pominięciem Tczewa i Malborka. W tamtych latach przewoźnicy osobowi nie posiadali swoich lokomotyw (wszystkie należały do nowo powstałej spółki PKP Cargo). Chlebem powszednim były wówczas awarie taboru, zdarzało się więc, że Jantar był prowadzony lokomotywami towarowymi (na przykład ST44) lub manewrowymi (SM42). W związku z defektami i podmianami lokomotyw, opóźnienia sięgały czasem kilkuset minut!

Rok 2001, Czersk, ST44-206 z objazdowym Ex Jantar jedzie w kierunku Kościerzyny // fot. Robert Szczepaniak

Rozkład 2002/03 „przywrócił” Jantarowi dawną trasę z Warszawy na Hel, ale czas przejazdu po raz kolejny uległ wydłużeniu. Pociąg kursował wówczas w zestawieniu 6 wagonów klasy drugiej, 2 wagonów klasy pierwszej oraz wagonu barowego. W przypadku wysokiej frekwencji, szczególnie w weekendy, skład był wzmacniany dodatkowymi wagonami, które jednak jechały tylko do Gdyni – krótkie perony na linii Gdynia Główna – Hel nie pozwalały na wjazd długich składów (tak zostało do dzisiaj).

Długotrwała modernizacja linii kolejowej nr 9 w latach 2006-2014 wymusiła wprowadzenie kolejnych objazdów. Ciekawą sytuacją było kursowanie Jantara przez tzw. „węglówkę” tj. przez Kutno, Toruń oraz Bydgoszcz. Linia Warszawa – Gdańsk była wówczas nieprzejezdna i wyłączona z ruchu.

Lokomotywa EU07 z Ex Jantar przejeżdża przez Hartowiec // fot. Marek „Jeżyk” Grzebieliszewski

Odkąd Jantar rozpoczął kursowanie na półwysep, konieczna była zmiana lokomotywy z elektrycznej na spalinową na stacji Gdynia Główna, ponieważ na linii kolejowej nr 213 (Reda – Hel) nie ma sieci trakcyjnej. Na odcinku Warszawa – Gdynia pociąg był prowadzony elektrowozami EU07, zaś trasę z Gdyni na Hel przemierzał najczęściej ze spalinowozem SU46 na czele.

SU46-049 z pociągiem Ex Jantar w Pucku, 2008 rok // fot. wojmarek.flog.pl

Jantar był pociągiem ekspresowym aż do około 2012 roku, kiedy został przemianowany na EIC (Express Intercity). Jako Ex posiadał zwykłe wagony, przeznaczone do obsługi pociągów pospiesznych, zaś po zmianie kategorii na EIC, Jantar otrzymał całkowicie nowe lub gruntownie zmodernizowane wagony z wygodnymi fotelami, 6-osobowymi przedziałami oraz klimatyzacją. Z czasem wagon barowy został zastąpiony nowoczesnym wagonem restauracyjnym, a w miejsce lokomotyw EU07/EP07 pojawiły się szybsze lokomotywy EP09.

Lokomotywa EP09 z objazdowym EIC Jantar mija miejscowość Zalesie, 2013 rok // fot. Grzegorz Klusek

Kolejną ciekawostką było pojawienie się w 2013 roku w składzie EIC Jantar specjalnego wagonu z placem zabaw dla dzieci – Strefy Małego Podróżnika. Znaczna poprawa komfortu podróży oraz skrócenie czasu przejazdu, spowodowane zakończeniem modernizacji, bezpośrednio przełożyły się na zwiększenie frekwencji w pociągu.

Specjalny wagon Strefa Małego Podróżnika, kursujący w składzie EIC Jantar

W sezonie 2018 zainteresowanie podróżnych Jantarem było tak duże, że w weekendy konieczne było wydłużanie składu do aż 15 wagonów!

Więcej o podróżach pociągami na Półwysep Helski możecie przeczytać we wpisie Koleją na Hel.

Zdjęcie w tle: MOs810 // CC BY-SA 4.0