| Połączenia

Od grudnia 2016 dzięki dwóm wydarzeniom podróżowanie koleją do Moskwy przez Mińsk na Białorusi i do Kijowa przez Lwów jest łatwiejsze i przede wszystkim, zajmie mniej czasu niż dotąd.

Moskwa – Berlin: bez wymiany kół

W nocy z soboty na niedzielę na dworzec Warszawa Centralna pierwszy raz z pasażerami prosto z moskiewskiego Dworca Białoruskiego do Warszawy Centralnej przyjechało cudo hiszpańskiej techniki. Wagonom Talgo należącym do rosyjskich kolei nie trzeba zmieniać kół na granicy polsko – białoruskiej w Brześciu nad Bugiem.

Rozstaw kół, z szerokich, rosyjskich torów na europejskie zmienia się automatycznie po przejeździe przez specjalny tor. Dzięki temu przekroczenie granicy zajmuje kilkanaście minut, a nie jak dotąd ponad godzinę. Rosyjskie wagony nie przypominają tych, które na polskich torach można codzienne spotkać. Są dwa razy krótsze niż standardowe 26 metrowe wagony należące do PKP Intercity. Każdy wagon, z wyjątkiem znajdujących się na końcach składu, ma tylko dwa koła i opiera się o poprzedni. Liczący ok. 250 metrów skład wagonów hotelowych trudno pomylić z jakimkolwiek innym pociągiem. Wnętrze pociągu pokonującego trasę Moskwa – Warszawa – Berlin w około 20 godzin jest urządzone luksusowo. Są oddzielne przedziały sypialne „luks” z prysznicami i tańsze przedziały z rozkładanymi fotelami lotniczymi, wagon restauracyjny i barowy.

Charakterystyczne wagony Talgo można spotkać oczywiście w Hiszpanii, gdzie są produkowane, ale i w USA, Kazachstanie, Uzbekistanie i Arabii Saudyjskiej. Używają ich też koleje Bośni i Hercegowiny, a ich zakup rozważają kolejarze w Indiach.

 

Hyundaiem do Kijowa

Tej samej nocy po szerokich torach do Przemyśla, prosto z Ukrainy wjechał jeden z najnowszych pociągów kolei ukraińskich. Jeszcze w tym roku, dzięki składom Hyundai, kupionym specjalnie na Euro 2012, ma wystartować regularne szybkie i tanie  połączenie do Lwowa i do Kijowa.

Według zapowiedzi cena biletu Lwów – Przemyśl miałaby nie przekraczać 5 euro. Z Kijowa pociąg ma wyjeżdżać około 7:00 rano i po 6 godzinach i 30 minutach będzie przyjeżdżał do Polski. Podróż ma być krótsza, między innymi dzięki prowadzeniu kontroli granicznej w czasie jazdy. Pociągi dla kolei ukraińskich wyprodukował koreański koncern Huyndai. Dziesięć składów przypomina nieco nasze Pendolino – długość każdego pociągu wynosi prawie 200 metrów, a w jego wnętrzu mieści się około 600 pasażerów.

To prawie o 200 osób więcej niż w polskich składach. Pociągi poruszające się po szerszych torach za wschodnią granicą są szersze niż w Polsce. Dzięki temu w ukraińskim Hyundaiu w jednym rzędzie foteli wstawiono ich aż po pięć, a nie tak jak w polskich pociągach po cztery. Pociąg jest wolniejszy niż Pendolino – maksymalna prędkość to 176 km/h choć w praktyce na Ukrainie pociągi nie przekraczają prędkości 160 km/h.